W 2010 r. organizatorzy festiwalu Audioriver przeprowadzili badanie na grupie 2271 osób, zadając im pytanie, co rozumieją pod terminem „muzyka niezależna”. Okazało się, że dla:

38% respondentów jest to muzyka będąca alternatywą dla mainstreamu – tego, co obecnie jest popularne, 32% to muzyka ambitna, 13% to muzyka wydawana przez artystów niezrzeszonych w żadnych wytwórniach, 9% to muzyka niszowa, a 8% zaznaczyło opcję „muzyka wydawana przez niewielkie wytwórnie”.

Muzyka alternatywna często przyjmuje również alternatywne dla POP’u strony wizualne

Opinię o tym, czym jest muzyka niezależna, możemy podzielić na dwie grupy: pierwsza to gatunki muzyczne uważane za alternatywne – aż 52% respondentów badania wskazało, że jest to dla nich muzyka elektroniczna. Druga grupa to muzyka wydawana przez artystów niezrzeszonych w żadnych wytwórniach muzycznych, za którą nie pobiera się opłat.

Czym jest muzyka alternatywna i skąd się wziął fenomen muzyków niezrzeszonych?

Ten rodzaj muzyki stanowi alternatywę do utworów promowanych przez popularne stacje radiowe i telewizyjne, a co się z tym wiąże, słuchanych przez większość ludzi. Wszystko zaś, czego nie usłyszymy w popularnych radiostacjach i stacjach telewizyjnych, to muzyka alternatywna. Począwszy od andyjskiej muzyki folkowej, aż po francuski rock alternatywny. Muzyka niezależna to muzyka ambitna i trudno dostępna. Jest to bardziej podejście do twórczości, a nie gatunek muzyczny sam w sobie.

Skąd pojawił się ten trend?

Fakt coraz częstszego poszukiwania utworów artystów niezrzeszonych (niezależnych) sprawił, że fani regularnie zaczęli pobierać muzykę za darmo z Internetu. To działanie miało, i wciąż ma, również konsekwencję dla artystów komercyjnych, których zarobki gwałtownie spadły. W przypadku niezależnych muzyków występuje zupełnie inna sytuacja. Artyści ci, nie mogą się spodziewać znacznych sum ze sprzedaży płyt, a ponieważ bardzo zależy im na stworzeniu sobie przynajmniej regionalnego kręgu fanów, darmowe dzielenie się muzyką jest doskonałym pomysłem na zyskanie popularności wśród potencjalnych słuchaczy. Wiele więc artystów zrezygnowało z przynależności do różnych stowarzyszeń zrzeszających, jak ZAiKS, STOART, ZPAV itp.

 

Czy patrząc na powyższą analizę, z której wynika, że coraz to szersze grono osób słucha i tworzy muzykę niezależną, warto decydować się na odtwarzanie muzyki z radia w swoim lokalu?

Pytania, które trzeba sobie zadać to: czy nieodpowiednio dobrana muzyka również spełni funkcję przyciągnięcia i zatrzymania klienta? Czy o każdej porze dnia chcemy słuchać tego samego typu muzyki? Czy klienci podczas zakupu farby do mieszkania chcą słyszeć w tle reklamy nowych suplementów diety? Kierując się zdrowym rozsądkiem i badaniami ekspertów na wszystkie postawione pytania jest jedna odpowiedź – nie.

Dlaczego muzyka niezależna w lokalu jest lepsza?

Muzyka tła, a nie pierwszego planu.

Muzyka niezależna pozwala w pełni skupić się na czynności dokonywania wyboru i zakupu, jednocześnie w tle słysząc przyjemne dźwięki nieodwracające ich uwagi poprzez znane słowa i melodię. Do grona zalet w tej kwestii można dołączyć również sympatię lub niechęć do danego wykonawcy, często celebryty, którego działalność pozaartystyczna może budzić kontrowersje. Nie od dziś wiadomo, że muzyka ma wpływ na robione przez nas zakupy. Bardziej pobudza, relaksuje i zachęca do buszowania po półkach. Ważny jest rodzaj muzyki emitowanej w sklepie – zbyt hałaśliwa odpycha, wpadająca w ucho zachęca do wejścia do sklepu i oczywiście poprawia humor. To właśnie dlatego muzyka oferowana przez APR Media jest neutralna.