Rzadko, która kampania społecznościowa w parę chwil zyskuje tak szerokie poparcie. „Nie płacę za pałace!”, bo o niej mowa, jest sprzeciwem wobec niejasnych zasad zarządzania środkami finansowymi otrzymanymi przez ZAiKS – największej polskiej organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi (OZZ), a także wobec objęcia opłatą reprograficzną tabletów i smarfonów. Petycję podpisało już prawie 52 tys. osób.

Logo akcji „nie płacę za pałace”.

Nie płacę za pałace!” to akcja zainicjowana przez Związek Importerów i Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego (ZIPSEE), Marcina Węgrzynowskiego, a także konsumentów, przedsiębiorców i artystów. Węgrzynowski, który posiada w Wałbrzychu swój salon fryzjerki, nie chciał zapłacić ZAiKS-owi za włączone radio. W związku z tym kontrolerzy nałożyli na niego ponad 900 zł kary. Sprawa trafiła do sądu, a ten stanął po stronie fryzjera. W uzasadnieniu wyroku sądu możemy przeczytać, że klienci do salonu fryzjerskiego nie przychodzą po to, by słuchać radia, którego przez działające sprzęty i tak nie słychać, a zakaz jego włączania ogranicza prawo obywatela do informacji. ZAiKS od wyroku się odwołał, lecz na jego nieszczęście sąd apelacyjny podtrzymał wcześniejszą decyzję.

Jak powstał pomysł na akcję społecznościową?

Artyści dobrze znają sens tej grafiki

Horrendalne kwoty opłat, wypłaty dla artystów z opóźnieniem i nieefektywne zarządzanie pieniędzmi pobieranymi od przedsiębiorców i konsumentów przez organizacje niepodlegające społecznej kontroli – takie postulaty pod adresem ZAiKS-u wnosił Marcin.

Do uruchomienia projektu „Nie płacę za pałace!” zainspirował pomysłodawców sam ZAiKS, który pozywając Marcina przed sąd, przedstawił pomysł nałożenia tzw. opłaty reprograficznej na smartfony i tablety.

Twórcy w akcji pragną zaznaczyć fakt, że ZAiKS posiadając na koncie ponad 1 mld zł, należny artystom i wypłacając swoim ponad 470 pracownikom pensje w wysokości średnio 10 tys. zł miesięcznie, żąda dodatkowo obciążenia obywateli prowadzących swój biznes kolejnymi, bezpodstawnymi opłatami. „Jeśli zgodzimy się na roszczeniowe postulaty ZAiKS, staniemy się ofiarami tego systemu, my wszyscy – konsumenci, fani muzyki, przedsiębiorcy i artyści”. – mówi Marcin Węgrzynowski, fryzjer z Wałbrzycha.

Nazwa akcji „Nie płacę za pałace!” nawiązuje do zakupu przez ZAiKS Pałacu w Janowicach za bagatela 4,6 mln zł.

Opłata za tablety i smartfony

Mało pałac, trzeba więcej opłat!

Dlaczego ten pomysł tak oburzył przedsiębiorców? Tablety jak i smartfony są urządzeniami wielofunkcyjnymi. Służą do wyszukiwania informacji, robienia zdjęć, prowadzenia mediów społecznościowych i kontaktu z klientami, a nie zaś, jak twierdzi ZAiKS, do odtwarzania muzyki.

Na stronie akcji Nie płacę za pałace!” odnajdziemy narzędzie, które pozwala wyrazić sprzeciw wobec roszczeniowej postawy ZAiKS-u. „Apelujemy o transparentną działalność ZAiKS oraz uczciwe wobec konsumentów, przedsiębiorców i artystów sprawozdawania z pobranych i WYPŁACONYCH pieniędzy! Apelujemy o nienakładanie coraz to nowych opłat i podatków na konsumentów, które tylko w teorii mają służyć artystom, podczas gdy bardzo ciężko jest ustalić co się z nimi dzieje”. – reasumuje Marcin Węgrzynowski.

ZAiKS chce, by importerzy i producenci sprzętu elektronicznego wnosili opłatę reprograficzną za tablety i smartfony. Opłata reprograficzna jest pobierana w Polsce od 1994 roku i ma stanowić rekompensatę dla twórców z tytułu legalnego kopiowania utworów. Dotychczas tą opłatą były objęte czyste płyty CD, kasety VHS, kserokopiarki, pendrive’y, magnetofony, magnetowidy. Prawda jest jednak taka, że takie działanie może podnieść ceny nawet o ponad 100 zł na każdym urządzeniu. Jest to swoistym kuriozum, ponieważ ich cena już jest wielokrotnie większa od samej jej produkcji.

Jak zatem uniknąć opłat ZAiKS i nie płacić za pałace?

Znacznie tańszymi i bezproblemowymi rozwiązaniami muzycznymi są platformy i aplikacje do odtwarzania muzyki bez opłat do ZAiKS, na których gromadzone są i udostępniane całe playlisty utworów. W ramach abonamentu klient otrzymuje aplikację (MediaSync), która instalowana zostaje na dowolnym urządzeniu (z systemem Windows lub Android). Poprzez tę aplikację pobierana jest muzyka bez opłat do ZAiKS z serwera firmy, która oferuje muzykę niezależną i zapisywana na dysku twardym, dzięki czemu muzyka może być odtwarzana bez potrzeby stałego dostępu do sieci.