Cel jest prosty – muzyka sklepowa ma nie tylko zachęcać do zakupów, ale też kreować i oddawać wyobrażenie marki.
Światowi liderzy marketingu sensorycznego utworzyli playlisty utworów, które mają kreować ich wizerunek i definiować styl życia, a także kojarzyć się z nabywaniem nowych produktów. Nie znajdziemy jednak w nich muzyki popularnej, a muzykę niezależną.
Muzyka niezależna bez ZAiKS

Przyjemna, a nieznana piosenka w sklepie? To pewnie muzyka niezależna bez ZAiKS!

Aplikacje takie jak MediaSync zainstalowane na komputerach lub tabletach na bieżąco zmieniają ścieżki dźwiękowe, dzięki czemu klient zwraca większą uwagę na utwory w tle. Najistotniejszą jednak rzeczą jest w tym wypadku oryginalność. Nudzące na każdym kroku te same radiowe przeboje są tak osłuchane, że nie zwracamy już na nie uwagi, a na pewno nie kojarzymy z daną marką. Świadomy manager wie, że każda grupa odbiorców jest odmienna – inny podkład muzyczny wybierze zatem do restauracji niż do salonu piękności, galerii handlowej, czy do salonu samochodowego. To właśnie ta personalizacja sprawia, że klienci szybciej przypisują daną melodię i styl muzyczny do danego produktu.

– Dzisiejszy odbiorca/klient jest znacznie bardziej krytyczny wobec materiałów reklamowych, aniżeli ten sprzed jeszcze kilku, kilkunastu lat. Co więcej, współczesne reklamy nie polegają już jedynie na zwykłej prezentacji walorów danego produktu lub usługi. Obecnie bardzo zauważalny jest trend zmysłowo-emocjonalny, tj. reklama oddziałująca na emocje, która „gra na uczuciach” klienta. I tak, jak można dyskutować ze słusznością coraz to nowszych trendów w branży reklamowej, tak nikt nie będzie w stanie zakwestionować podstawowych praw psychologii ewolucyjnej, według których, mówiąc najprościej jak się da, serce zawsze będzie o krok szybsze od rozumu. I choćbyśmy mieli do czynienia z bardzo analitycznym umysłem, to jestem przekonana, że polegnie on wobec fenomenalnie stworzonej reklamy odnoszącej swój produkt, tudzież usługę do ludzkich uczuć.

– opowiada psycholog i trener – Anna Szczesiak.

Muzyka jest narzędziem o niezwykłej mocy oddziaływania. Odpowiada za zwiększone wydzielanie dopaminy w mózgu, która „wstrzykuje nam” pozytywną energię i pozwala nam odczuwać przyjemności. Warto więc poznać naszego odbiorcę, określić jego wiek, płeć, charakter i znaleźć coś specjalnie dla niego.
Z takiego rodzaju rozwiązań korzystają największe światowe brandy- Levi Strauss, sieć Macy’s, czy Gap.

dodaje również:

– Największe inwestycje, najważniejsze decyzje, najtrudniejsze wybory zawsze są dokonywane z poziomu serca, nie głowy. Nie twierdzę tym samym, że są słuszne i dobre, ale w każdej sprawie, która nas mocno porusza, możemy być pewni, że to nie nasz umysł gra pierwsze skrzypce, a serce. To ono, tak naprawdę, dyktuje nam co mamy zrobić. Zatem iście niemądre byłoby lekceważenie tak wielkiej i ogromnej siły, jaką mają uczucia. Uczucia, które z łatwością można rozbudzić za pomocą zmysłów. Nie od dziś przecież wiadomo, że doznania zmysłowe i związane z nimi wspomnienia, potrafią tak pobudzić nasze emocje, jakby owo zdarzenie dopiero co miało miejsce. Jeżeli klient usłyszy podczas reklamy piosenkę, która kojarzy mu się z radośnie spędzonym czasem, to z pewnością będzie to gwarancją jego pozytywnego nastawienia do naszego produktu. Rozpylony w sklepie ze sprzętem kuchennym zapach, np. domowego ciasta, automatycznie sprawi, że większość kobiet spędzi w nim o wiele więcej czasu, co tym samym zwiększa szanse na dokonanie zakupu.
Żyjemy w czasach, które zmuszają nasz umysł do ciągłej pracy. Dziś już nawet noc nie jest porą, w której przestajemy myśleć o wszystkim tym, co mamy do zrobienia, do załatwienia, o wszystkich naszych zobowiązaniach. Siedzimy na fotelu u fryzjera, gdzie z założenia powinniśmy się zrelaksować, jednak podczas gdy fryzjer strzyże, my obmyślamy kolejną strategię, planujemy prezentację albo uzupełniamy swój grafik. W tak „zapchanej” i przeładowanej głowie, nie ma już miejsca na racjonalną analizę reklamy. Wtedy do akcji wkraczają zmysły – jedyna droga, którą możemy trafić do naszego potencjalnego klienta.

– reasumuje Anna Szczesiak.